Pociągi pędzą w Chinach z szybkością 300 km na godzinę pomiędzy wielomilionowymi metropoliami a drapacze chmur buduje się w kilka tygodni opowiadał podczas lutowego spotkania Klubu Odkrywców i Reporterów Krzysztof Skiba, nauczyciel i współczesny nomada, który od lat zauroczony jest Państwem Środka, jak swój kraj nazywają Chińczycy.  

Licznie zgromadzeni uczestnicy zaciekawieniem przyglądali się prezentacjom zdjęć i filmów przedstawiających od środka współczesne Chiny. Ten ogromny kraj zamieszkany przez blisko półtora miliona ludzi przeszedł w ostatnich latach wielkie przemiany. Z biedy i zacofania stał się światową potęgą gospodarczą. Wizytówką zmian są wielkie kilkunastomilionowe metropolie. Niektóre z nich, jak np. Shenzen wyrosły z niczego. Inne jak Szanghaj czy Kanton mają wielowiekowe tradycje. -Chiny to najlepsze miejsce do robienia interesów. Moi chińscy znajomi też najchętniej rozmawiają o pieniądzach i sukcesach – podkreślał K. Skiba. W ich osiąganiu pomocny jest niesamowity rozwój technologii cyfrowych. Chociaż niektóre ze światowych sieci są tam nadal blokowane, to jednak istnieją ich chińskie odpowiedniki oraz możliwości omijania zakazów. Najlepszym potwierdzeniem cywilizacyjnych zmian jest to, że nawet płatności na wiejskim targu dokonywane są poprzez komórki. Wszechobecne są tez kody QR ułatwiające uzyskiwanie informacji za pomocą komórek. Kody spotkać można na grobowcach a mają je też naszyte na ubraniach żebracy, których nie ma wielu.

     

Chiny, złożone z 33 prowincji to kraj kontrastów, od gorącego południa po mroźną północ, sąsiadującą z Syberią. Poznawanie tego kraju jest więc wielką i chyba nigdy nie kończącą się przygodą. A smakowanie kuchni chińskiej, zwłaszcza że Chińczycy uwielbiają biesiadować, dostarcza wielu atrakcji. Smakowało mi tam wszystko, nawet stuletnie jaja, larwy jedwabnika czy herbata z łojem jaka  – podsumował K. Skiba i długo odpowiadał na pytania  uczestników. Chcieli oni m. in. wiedzieć jak kształtują się przeciętne zarobki. Okazuje się, że są na polskim poziomie.

Wyprawa do Chin pobudziła podróżniczą ciekawość, tym bardziej że aura zachęca do wędrowania. Zachęcamy więc do wyruszenia na wiosenne spotkania z przygodą. W czwartek, 28 marca o godz. 17 kolejne spotkanie KOiR a potem wyprawa do Moraska i Śnieżycowego Jaru.